,,Nie kradnij to znaczy nie nadużywaj Twojej władzy nad własnością’’

Autor: Alicja

Marcowe Nocne Czuwanie Młodych upłynęło pod znakiem siódmego przykazania Bożego: Nie zabijaj! Uczestnicy spotkania mieli okazję wysłuchać Agaty Rujner, która podkreślała, że przykazania nie są ograniczeniami, a obietnicą dobra. Poznali też historię Piotra, który zmagał się z uzależnieniami. –

Konferencję wygłosiła Agata Rujner – doktor teologii moralnej, autorka m.in. kanału ,,Prawie morały’’. Zachęcała do innego myślenia o przykazaniach: nie w kontekście tego, co Bóg zabiera, ale do czego zaprasza. Mówiła o tym, że ,,Nie kradnij!’’ wiąże się ze słowami nie będę kradł, a co za tym idzie z obietnicą złożoną przez Boga, jego planem dla nas. Jednak w przykazaniach nie chodzi o sztywne wypełnianie prawa. Chodzi o miłość i naśladowanie Jezusa. Człowiek ma sobie odpowiedzieć na pytanie: jaki jest cel i motywacja mojego działania? To dwa fundamentalne pytania w wypełnianiu Bożych przykazań. 

Prelegentka przywołała też słowa św. Jana Pawła II opisujące to przykazanie – „Nie kradnij to nie znaczy nie posiadaj. Nie kradnij to nie znaczy nie wytwarzaj nowych dóbr. Nie kradnij to znaczy nie nadużywaj Twojej władzy nad własnością. Nie nadużywaj tak, że inni przez to stają się nędzarzami”. Wytłumaczyła sens tych słów – masz prawo do posiadania różnych dóbr i do ich wytwarzania. Ale masz zachować umiar i zwrócić uwagę na to, co się dzieje, jak ty korzystasz z tych rzeczy.

Wspomniała też, że przy naszych wyborach moralnych dobrze jest myśleć o tym jak to wpłynie na mnie, na moją relację z Bogiem, z drugim człowiekiem i jak będzie oddziaływać na świat. W przypadku siódmego przykazania Bożego myślenie o tych czterech relacjach też obowiązuje. Bo używanie rozumu przy podejmowaniu decyzji również jest ważne.

Agata Rujner podzieliła się też swoimi doświadczeniami związanymi z siódmym przykazaniem Bożym. Wytłumaczyła, że pierwszy grzech związany z tym przykazaniem to kradzież. Podkreśliła, że nie chodzi tylko o kradzież rzeczy materialnych. To przykazanie odnosi się również do kradzieży niedosłownej, niematerialnej. Można ukraść np. telefon, ale też godność i cześć człowieka. Oprócz kradzieży wymieniła pozostałe grzechy mocno związane z siódmym przykazaniem. Mówiła m.in. o przywłaszczeniu znalezionych rzeczy, bogaceniu się przez oszustwo, narażaniu na straty przez niedotrzymywanie umów, wykorzystywaniu własności intelektualnej czy hazardzie.  

Pod koniec prelekcji wspomniała, co może człowiekowi pomóc wypełniać to przykazanie. Wyróżniła m.in. sprawdzanie źródeł, z których korzystamy, szanowanie czyjejś własności intelektualnej, docenianie, chętne dzielenie się swoją własnością, pożyczanie i oddawanie w terminie czy dbanie o czas swój i drugiego człowieka. 

Po konferencji przyszedł czas na świadectwo. Tym razem wygłosił je Piotr, właściciel firmy budowlanej, który był uzależniony od alkoholu i narkotyków. Opowiedział zebranym o swoim dzieciństwie i okresie dorastania oraz o swoim uzależnieniu. Wspominał, że udawaniem kogoś innego chciał zakryć ten wstyd, ten niedobór rzeczy materialnych w dzieciństwie. Podkreślił, że najważniejszą wartością mam być sam ja dla siebie, a najgorsze co może być to porównywanie się z innymi. 

Opowiedział o stanach, w których kiedyś znajdywał się codziennie. Tłumaczył, że to wszystko – żebranie, upojenie, były w jego życiu po coś, że gdzieś miało to sens. On sam w pewnym momencie modlił się sam za siebie, w intencji własnej trzeźwości.

Mówił również o materializmie, który traktuje jako przypodobanie się komuś, bo jeśli drugi człowiek ma lepiej to ja czuję, że on wymaga tego ode mnie.

- Wiele osób mówiło mi: nie rób tak. Ale wiecie, kiedy doszedłem do wniosku, że to miało sens? Kiedy tego zaznałem, kiedy doświadczyłem tych wszystkich nieprzyjemności – podkreślał Piotr.

Swoje świadectwo zakończył myślą: kiedyś kogoś okradłem, udało mi się raz, drugi, za trzecim mi się nie udało. Teraz doceniam to, że płacę podatki, żyję uczciwie. Robię to w taki sposób, żeby, w przeciwieństwie do tego, jak żyłem kiedyś, nie bolało to żadnej ze stron. 

Zuzanna Janiak

 

 



Zdjęcia pochodzą z serwisu www.freepik.com