Najważniejszy egzamin — matura czy wiara? O apostołach na czuwaniu w Białej Podlaskiej

Autor: Alicja

W piątek 20 marca w II LO im. Emilii Plater w Białej Podlaskiej odbyło się wyjątkowe Nocne Czuwanie Młodych, skierowane do uczniów, a w szczególności do maturzystów! Przewodniczył nam diecezjalny duszpasterz młodzieży, ks. Radek Piotrowski, który w konferencji połączył temat odpowiedzialności związanej z maturą i przyszłością z historią apostołów.

Boisz się matury? Boisz się tego, co będzie po skończeniu szkoły średniej? Nie wiesz, czy poradzisz sobie z dorosłością?

To jest okej. Wszyscy do pewnego stopnia się tak czujemy.

Jak mówił ks. Radek: „Lęk przed odpowiedzialnością jest oznaką dojrzałości”.

Strach przed maturą i przyszłością jest wręcz wpisany w naszą naturę, ale na szczęście nie jesteśmy osamotnieni w obliczu tak skomplikowanych sytuacji.

Apostołowie też mieli przed sobą wielki egzamin, poprawkę, a nawet swoją własną „studniówkę”!

Ale do tego wrócimy za chwilę.

„Nie ma decyzji, które nie mają wpływu na Twoje życie” — przypomniał ks. Radek. Nawiązując do postaci Warrena Buffetta, wytłumaczył, że wszystko, co robimy, ma wpływ na nas i nasze otoczenie. Powoduje to w nas swoisty niepokój: Co jeśli wybiorę złe studia? Co jeśli nie zdam matury? Co jeśli jestem niewystarczający?

Cóż, nie mogę zapewnić, że każdy zda maturę. Ale ks. Radek przypomniał nam najważniejszą prawdę: „Jest Ktoś, kto nas nigdy nie przekreśli” — nawet jeśli nie uda nam się zdać w maju (albo sierpniu…).

Bóg chce Cię kochać nie za coś — za 100% z matury, doktorat czy nagrodę Nobla — ale pomimo wszelkich trudności. On kocha Cię zawsze, nawet gdy wali Ci się grunt pod nogami.

Wbrew pozorom apostołowie byli zwykłymi mężczyznami, próbującymi podążać za Jezusem. Nie byli najpiękniejsi, najpopularniejsi, najsprawiedliwsi ani najbystrzejsi. A jednak dla Boga byli bardziej niż wystarczający.

Tak samo Twoja wartość nie jest mierzona tym, w czym jesteś „naj-”, tym, jak pójdzie Ci matura, ani tym, czy przypadkiem nie pomylisz się w wyborze studiów. Miłość Boga do nas jest bezwarunkowa i nie ustaje, nie ważne co się wydarzy.

„Kimkolwiek nie jesteśmy, z czymkolwiek się nie mierzymy, jest dla nas miejsce przy Jezusie” — mówił ks. Radek.

Uczniowie Jezusa mieli swoją „studniówkę” w Wieczerniku, a najważniejszy egzamin na Golgocie. I nawet na niego nie przyszli (oprócz Jana).

Oblali najważniejszy egzamin swojego życia. Oblali egzamin wiary.

Mimo tego Bóg ich nie przekreślił. Dostali szansę na poprawkę — z której wywiązali się lepiej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Przyjęli Ducha Świętego i głosili Ewangelię, przez co zginęli śmiercią męczeńską (znowu — oprócz Jana). Udowodnili, że to nie zdanie egzaminu nadaje nam wartość — mamy ją zawsze, bo Bóg kocha nas niezależnie od wszelkich okoliczności.

„Wasza wartość nie leży w egzaminie zdanym lub oblanym” (ks. Radek).

Jezus pragnie, byśmy przyjęli Jego miłość i żyli nią. Jeśli pójdziemy za Nim i oddamy Mu to, co teraz nas przeraża i zaprząta nasze myśli, na pewno sobie poradzimy:

„Złożyłem w Panu całą nadzieję; On pochylił się nade mną i wysłuchał mego wołania” (Ps 40,2).

Wybierając Jezusa zawsze wygramy  — nawet, jeśli świat będzie myślał inaczej.

Po pięknej konferencji mieliśmy okazję adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i oddać Mu to, co teraz jest dla nas ciężkie. Zrozumieliśmy, że przekazując Mu stery, możemy odnaleźć pokój — nawet jeśli okaże się, że nasze plany nie były zgodne z Jego wolą i będą potrzebować lekkich „modyfikacji”.

Później uczestniczyliśmy we Mszy Świętej, podczas której ks. Grzegorz wygłosił poruszającą homilię. Przypomniał nam, że „Pan Jezus daje nam Siebie przez wspólnotę” — nie jest tylko w budynku kościoła, ale jest obecny na naszych szkolnych korytarzach, w naszych rozmowach, wszędzie tam, gdzie Go potrzebujemy. „Jego miłość jest na wyciągnięcie ręki”.

Usłyszeliśmy też, że „Pan Jezus nie daje nam Siebie po to, byśmy Go zatrzymali dla siebie, ale byśmy dawali Go dalej” — a tak wielka nadzieja, w obliczu tak trudnego świata, jest nam bardzo potrzebna.

Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w organizację wydarzenia: muzycznym z zespołu Tu i Teraz, medialnym z CDM-u, nauczycielom, dyrekcji i uczniom II LO w Białej Podlaskiej, uczestnikom, księżom, a w szczególności Panu Bogu — za to, że znowu pozwolił nam poznawać Prawdę przez tak dobrego nauczyciela, jakim jest ks. Radek Piotrowski!

Specjalne podziękowania kierujemy też do Dominika Szydłowskiego, dzięki któremu to wydarzenie stało się rzeczywistością!

To przedmaturalne czuwanie możemy podsumować fragmentem:
 „Czemu jesteś zgnębiona, moja duszo, i czemu jęczysz we mnie? Ufaj Bogu” (Ps 42,12).

Do zobaczenia w kwietniu w CDM-ie!

Niech Bóg Wam wszystkim z całego serca błogosławi!

 

tekst: Patrycja Wesołowska
zdjęcia: Julia Władyczuk



Zdjęcia pochodzą z serwisu www.freepik.com