Jerycho Młodych 2024 już za nami

Autor: Alicja

 „«Nie czyń sobie nic złego, bo jesteśmy tu wszyscy!» – to jest jedno z mocnych zdań, które chcę, żebyście zapamiętali. Razem. Wspólnota. Komunia. W Duchu Świętym. Także po powrocie do domu” – mówił do nas w niedzielę bp Grzegorz Suchodolski. Wspólna modlitwa, praca i zabawa, dobre spowiedzi, odnowione znajomości, warsztaty, treściwe i inspirujące konferencje, mocne świadectwa – to doświadczenie ponad 700 uczestników zakończonego w niedzielę Jerycha Młodych.

Ostatni dzień spotkania rozpoczęliśmy podobnie jak poprzedni, wspólną modlitwą i śniadaniem. Następnie wysłuchaliśmy konferencji Krzysztofa Dzieńkowskiego SJ. Mówiąc o modlitwie, jezuita zauważył, że każdy z nas, ma w sobie coś z poganina – zdarza nam się stawać przed Bogiem w lęku, trzymać go na dystans, próbować ujarzmić. Jako przeciwną, właściwą dla chrześcijan postawę, wskazał stawanie przed Bogiem bliskim. Przekonywał też, że modlitwa jest inicjatywą Boga, to On robi pierwszy krok – człowiek może odpowiedzieć. „To odpowiedzialnością ojca jest zabiegać o relację ze swoim dzieckiem” – mówił gość.

Za św. Ignacym Loyolą wskazał trzy etapy rozwoju modlitwy: poznanie, pokochanie i naśladowanie Boga. Zwrócił uwagę, że błędem jest burzenie tego porządku: „Zbawienie nie zaczyna się od niejedzenia kiełbasy w piątek, ale od poznania Boga” – przypomniał.

Prelegent namawiał, by nie bać się przychodzić do Jezusa, także wtedy, gdy upadamy w grzech. Zauważył, że czasem szatan jest tym, który „zachęca do rozwoju”, wmawiając człowiekowi, że na przyjęcie przez Boga trzeba sobie zapracować.

Po południu o roli modlitwy w życiu opowiedziała Kinga Kruszewska związana z Arche TV – projektem, który współtworzą osoby z niepełnosprawnościami. W rozmowie z Kacprem Kowalczykiem Kinga dała świadectwo o tym, że relacja z Bogiem, świadomość darów, jakimi nas obdarzył realnie pomaga w akceptacji siebie, ale również sprzyja tworzeniu dobrych relacji międzyludzkich. Opowiedziała też, jak wygląda jej modlitwa i zdradziła, z którymi świętymi najbardziej się przyjaźni.

Punktem wieńczącym 15. edycję Jerycha Młodych była msza święta pod przewodnictwem bp. Grzegorza Suchodolskiego, który w swojej homilii skomentował odczytany w czasie liturgii Słowa fragment z 16. rozdziału Dziejów Apostolskich o uwolnieniu z więzienia Pawła i Sylasa i nawróceniu strażnika. To właśnie ten tekst zainspirował organizatorów do obrania wezwania „Uwierz” za hasło tegorocznego Jerycha. Przewodniczący Rady KEP ds. Duszpasterstwa Młodzieży mówił, że w każdym wierzącym jest coś z Pawła, ale i coś ze strażnika – kiedy wydaje się, że trzymamy klucze do swojej codzienności, chcemy decydować nawet o innych ludziach, nierzadko ich wykorzystując, a potem doświadczamy kryzysu, gdy coś wymyka nam się spod kontroli.

Siedlecki biskup pomocniczy z troską, byśmy w swoich kryzysach nie próbowali toczyć boju samotnie. Radził, by w trudnościach otwierać Biblię i szukać światła, które jest z góry, ale również nie bać się prosić o pomoc innych ludzi. „Ratunek przychodzi przez tych, których dopuścisz do siebie” – przekonywał. Zauważył, że odczytany fragment Biblii zawiera też wskazówkę, w jakim kierunku powinno iść duszpasterstwo młodzieży – zaznaczył, że wielu młodych powinno usłyszeć od swoich duszpasterzy zapewnienie o obecności i doświadczyć z ich strony wsparcia.

Na zakończenie młodzi wyrazili wdzięczność bp. Grzegorzowi Suchodolskiemu i ks. Jackowi Guzowi, kustoszowi Sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich. Podziękowali także ks. Radosławowi Piotrowskiemu, diecezjalnemu duszpasterzowi młodzieży oraz Mateuszowi Leszczyńskiemu za trud włożony w organizację całego spotkania.

Wyrazy wdzięczności popłynęły także z ust ks. Radka w stronę biskupów, którzy odwiedzili w tym roku Jerycho Młodych, księży z Pratulina, gości wydarzenia, prowadzących warsztaty, miejscowych włodarzy, sponsorów i patronów Jerycha Młodych, opiekunów grup, strażaków, ochroniarzy, grupy ponad 100 wolontariuszy i wszystkich uczestników.

Ks. Radek zaprosił na kolejne Jerycho Młodych, które odbędzie się w dniach 20-22 czerwca 2025 r. i będzie okazją do uroczystego posłania młodych na Jubileusz Młodzieży do Rzymu. Zdradził także wstępne plany dotyczące udziału młodych w wydarzeniach Jubileuszu 2025: „mamy takie marzenie, żeby zaproponować wam trzy środki lokomocji – chciałbym, żeby część z was tam poleciała samolotem, część pojechała autobusem, a część… pojechała rowerem. To jest moje marzenie i pragnienie”.

Do marzeń, także dotyczących Kościoła, oraz do ich realizacji zachęcił również wszystkich uczestników festiwalu.

 

Zdjęcia: Paweł Chomać | Dominik Szydłowski



Zdjęcia pochodzą z serwisu www.freepik.com